Czas dla Ciebie

Mikroekspresje – 3 największe mity.

2019-02-05

Czy myślisz, że dostrzegając mikroekspresje wiesz już wszystko? Niestety… to dopiero początek.

Wokół mikroekspresji zrobiło się głośno po serialu „Lie to Me” i coraz więcej osób zaczęło poszukiwać informacji na ten temat. Niestety tak się składa, że serial to nie życie, więc po obejrzeniu kilku odcinków, niektórzy postrzegają mikroekspresje jako „czytanie w myślach” i coś, co pozwala nam Zyskać niemal magiczną Przewagę nad innymi ludźmi.
Oczywiście: to przydatna, absolutnie elementarna umiejętność z zakresu mowy ciała. Jednak, nie możemy popadać w paranoję i idealizować mikroekspresji jako cudownego narzędzia, które sprawdza się w każdej sytuacji. Wbrew pozorom, pojawiają się one stosunkowo rzadko i mało kiedy mamy możliwość zaobserwowania ich.

Nie wymienię wszystkich mitów, a jedynie te najważniejsze, najpoważniejsze i najczęstsze. Myślę, że taka wiedza może Ci się bardzo przydać.

1. Dostrzeżenie mikroekspresji = wykrycie kłamstwa.

Faktycznie, mikroekspresje pojawiają się najczęściej w sytuacjach dużego ryzyka, napięcia etc. Natomiast nie istnieje coś takiego jak automatyczny wskaźnik/papierek lakmusowy, że ktoś kłamie (a przynajmniej nikt do tej pory czegoś takiego nie odkrył). Mikroekspresja daje nam tylko informację, że osoba odczuwa konkretną emocję i najlepiej chciała by ją ukryć.
Tylko dlaczego chciała ukryć np. złość? Właśnie na to pytanie musimy sobie sami odpowiedzieć w zależności od kontekstu.
Nie chcę deprecjonować wagi mikroekspresji w wykrywaniu kłamstwa, ale chcę Cię przestrzec przed „jaraniem się”, że jakąś zauważyłeś. To dopiero punkt wyjścia do stawiania hipotezy i interpretowania mowy ciała (więcej informacji znajdziesz w tym darmowym raporcie)

2. Tylko garstka wykwalifikowanych ludzi zauważa mikroekspresje (np. psycholog)

No cóż… Przez ten czas, który spędziłem studiując psychologię – nie widziałem niczego co byłoby powiązane z mikroekspresją, mową ciała itp. A nie, przepraszam… raz było wspomniane o Ekmanie i jego klasyfikacji emocji (Raz przez te wszystkie lata!)
Więc nie- nie uczą tego na psychologii.
Ktoś jednak może powiedzieć: „No dobra, ale psycholog ma większą wrażliwość na innych ludzi niż reszta populacji i pewnie to ułatwia dostrzeganie takich rzeczy”.
Faktycznie, że takie studia rozwijają nieco umiejętność obserwowania – ale bez przesady. Znam wielu psychologów, którzy nie wiedzą co to są mikroekspresje i nawet jeżeli coś tam by dostrzegli, to prędzej pomyślą „Aj, pewnie przygryzł sobie język!”.

Także, sam zawód wcale nie daje automatycznej umiejętności ich dostrzegania.

A jeżeli chcesz się nauczyć mikroekspresji to… no właśnie:

3. Nauka mikroekspresji jest żmudna, trudna i w ogóle.

To jeden z najpopularniejszych mitów, bo oglądając serial „Lie to Me” wydaje nam się, że główny bohater ma nieprawdopodobne umiejętności i bardziej przypomina ninja, niż zwykłego człowieka.
Prawda jest taka, że nauczenie się dostrzegania mikroekspresji to kwestia kilku godzin i przeglądania zdjęć. Już po kilku minutach zaczyna nam to coraz lepiej wychodzić. Jednak, jak to bywa z umiejętnościami, należy je też ćwiczyć w codziennym życiu. Jeżeli Twoje życie nie polega na ciągłej grze w pokera i byciu Tajnym Agentem, to możesz nie mieć wielu okazji do obserwowania mikroekspresji. Po prostu, kupując warzywa w osiedlowym sklepie, nie ma silnych emocji i potrzeby ich ukrywania.
Najlepszym lekarstwem na „codzienność”, które każdemu doradzam i świetnie się sprawdza jest oglądanie filmów dokumentalnych.

Także, samo dostrzeganie mikroekspresji jest proste. Trudne jest natomiast ich interpretowanie i stawianie odpowiednich hipotez.

www.zyskiwanieprzewagi.com
Zdjęcie: www.pixabay.com

Jak do nas trafić


Obsługujemy całą Polskę

biuro@cdc.com.pl

poniedziałek-piątek : 8:00-17:00

+48 505-112-042